KOPIUJ, WKLEJ... GUTTENBERG?

Dodano: 24/02/2011 - Numer 2 (60)/2011

Socjaldemokraci w bawarskim Landtagu zażądali, by do czasu wyjaśnienia sprawy zu Guttenberg tymczasowo zrezygnował z „doc.” przed nazwiskiem. Przy okazji afery plagiatowej SPD przypomniało ministrowi jego ostatnie posunięcia względem kapitana szkoleniowego żaglowca marynarki „Gorch Fock”. (Po serii niepokojących wydarzeń na pokładzie tej jednostki zu Guttenberg zawiesił w obowiązkach dowodzącego statkiem kapitana Norberta Schatza). Zdaniem SPD minister obrony powinien teraz w stosunku do siebie wyciągnąć analogiczne konsekwencje. Również Zieloni skorzystali z okazji, by zaatakować Bawarczyka: „Niezależnie od tego, czy to plagiat, czy zwykłe niedbalstwo, zu Guttenberg po raz pierwszy na nikogo nie może zrzucić odpowiedzialności” – skwitował szef frakcji Zielonych w Bundestagu Jürgen Trittin. Sam zainteresowany odparł zarzuty, nazywając je „mętnymi”, i zapewnił, że dysertacja została napisana zgodnie z jego wiedzą i sumieniem. W obronie ministra stanął promotor pracy, konstytucjonalista i profesor katedry prawa Uniwersytetu w Bayreuth Peter Häberle, nazywając zarzuty „absurdalnymi”. Häberle podkreślił, że w trakcie wielu konsultacji towarzyszącym pisaniu doktoratu z pewnością by się zorientował, czy praca nosi znamiona plagiatu, poza tym zalicza zu Guttenberga do grona swoich najzdolniejszych podopiecznych. Głos promotora zginął jednak w gąszczu oskarżeń. Kolejno do głosu dochodzili: „łowca plagiatów” medioznawca Stefan Weber, redaktor naczelny „NZZ am Sonntag” i sam sprawca
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze