Świat sam się zeżre

19 stycznia w Genewie delegaci ze 140 państw świata wzięli udział w piątej i zarazem ostatniej rundzie negocjacyjnej w sprawie konwencji rtęciowej. Konwencja Minamata (od nazwy japońskiej zatoki i jednostki chorobowej) wejdzie w życie z chwilą ratyfikacji przez co najmniej 50 państw świata. Do przypieczętowania dokumentu ma dojść w październiku 2013 r. w Japonii. Rozmowy o konieczności redukcji emisji rtęci trwają od czasu, gdy Program Środowiskowy ONZ (UNEP) dostał zielone światło do rozpoczęcia prac nad zbiorem zakazów i nakazów mających na celu zminimalizowanie zagrożenia tym metalem. ONZ, a wraz z nią i cała Unia Europejska, wyraża dziś zaniepokojenie skażonymi rtęcią rybami, które trafiają na stoły mieszkańców państw rozwijających się. Żywe srebro zagraża jednak nie tylko biednym rejonom globu. W opinii ekspertów ONZ-u, rtęć jest agresorem czyhającym również na Europejczyków i obywateli USA. Znając determinację organizacji międzynarodowych stojących na straży ludzkiej rozrodczości, edukacji i zdrowia, można już sobie wyobrazić rozmach, z jakim zostanie przeprowadzona kampania walki z rtęcią. Można też powoli rozpocząć szacowanie strat, jakie z tytułu wejścia w życie antyrtęciowej konwencji dotkną polskiego sektora energetycznego. A dotkną, i to dość boleśnie. Według najnowszego raportu UNEP-u („Global Mercury Assessment. Sources, Emisions, Releases and Environmental Transport, 2013”) nadreprezentacja rtęci w wodach i atmosferze stanowi coraz poważniejszy problem dla
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze