Świat Słowa czy świat słów?

Istnieje jeszcze trzecia możliwa postawa: czytam Marksa, ale nie w poszukiwaniu odpowiedzi na swoje pytania, ale jako sposób na poznanie jego ideologicznej strategii. Wówczas nie wierzę, że od Marksa mogę się czegokolwiek nauczyć, ale ufam, że wyjaśnienie błędów popełnionych przez niego może pomóc zwiedzionym przez niego duszom. Taka postawa, zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego, jest nawet powinnością katolika posiadającego odpowiednią wiedzę i warunki, aby zawracać błądzących z drogi herezji.

Takiemu zaangażowaniu intelektualnemu powinna towarzyszyć świadomość, że lektura dzieł marksistów przypomina czytanie książki fantastycznej.Słowa, wyrażenia, pojęcia są zrozumiałe...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: