„Socjalprawicowy mesjanista” odpowiada

Najpierw Anna Woźniak krytycznie odnosi się do głównej idei naszej teki o lewicy. Postawiliśmy w niej tezę, że konserwatyści powinni interesować się ideami lewicowymi, by − jak pisał Grzegorz Lewicki − móc zrozumiale dla innych przedstawiać swoje stanowisko i skutecznie bronić swoich wartości. Zdaniem autorki taki związek z lewicą jest niedopuszczalny. „Redakcja »Pressji« nie dostrzega, że zgoda na aparat pojęciowy wyprodukowany przez myślicieli lewicowych zamyka poznającego w kręgu ich wyobrażeń o świecie i człowieku”. Sądzę, że bardzo trudno jest obronić taką tezę. Często zapominamy, że żaden opis świata − nawet lewicowy − nie jest całkowicie fałszywy. Nie jest też prawdą, że dostrzeżenie cząstki prawdy w konkurencyjnej teorii oznacza od razu całkowitą akceptację tej teorii. Przede wszystkim jednak nasza strategia jest czymś zupełnie normalnym w życiu intelektualnym. Przywołam dwa przykłady, które stanowią inspirację dla środowiska „Pressji”. Św. Tomasz z Akwinu, którego cytuje Anna Woźniak, bardzo często z szacunkiem i aprobatą powoływał się na muzułmańskich filozofów. Jak rozumiem, według autorki musiał w takim razie pozostawać „zamknięty w kręgu muzułmańskich wyobrażeń”, choć dzięki temu zbudował imponujący gmach chrześcijańskiej metafizyki. Z kolei Jan Paweł II, któremu poświęciliśmy rok temu osobny numer, często korzystał z marksistowskiego pojęcia alienacji, sprytnie stosując je do krytyki zarówno społeczeństw komunistycznych, jak i zachodnich. Anna Woźniak powinna
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze