Asad może liczyć na Iran

„Początek końca, reżim Asada doszedł do ściany” – to tytuł i zarazem główna myśl artykułu, który opublikował Pan na początku zeszłego roku. Baszar al-Asad jest jednak wciąż u władzy, a końca dyktatury nie widać. Mylnie ocenił Pan sytuację?

Nadal jestem zdania, że wybuch rewolucji jako takiej stanowił początek końca Asada. Wynika to z prostego faktu – wcześniej było nie do pomyślenia, by Syryjczycy mogli wyjść masowo na ulice i domagać się dla siebie jakichś praw. Wyrok na autorytarne rządy Asada zapadł w chwili, gdy naród przestał pokornie przystawać na jego dyktatorskie metody. Poza tym, sam reżim w ciągu ostatnich 16–17 miesięcy przepoczwarzył się w coś nowego...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: