Gdzie jest dusza JANUSZA

Wędrujące dusze Na łamach „Gazety Wyborczej” (7–8.01.2012 r.) Janusz Palikot zaprezentował założenia metafizyczne, które usprawiedliwiają praktykę zabijania dzieci nienarodzonych. Fakt, że polityk próbuje wytłumaczyć swoje decyzje polityczne filozofią (Platona) i swoimi wierzeniami (hinduistycznymi) oznacza, że zaistniała wola uruchomienia zasobów intelektualnych i duchowych w procesie uwiarygodnienia jego postępowania. Obserwujemy wycofanie autorytetu Janusza Palikota i próbę odwołania się do uniwersalnych zasad i racjonalnych przesłanek w celu wyjaśnienia istoty rzeczy. Należy docenić ten akt pokory wobec filozofii, ponieważ wola poruszenia intelektu ludzkiego danego człowiekowi przez Boga jest dążeniem ze wszech miar szczytnym. Święty Tomasz tłumaczy jednak, że nawet jeżeli obierzemy sobie szlachetny cel, ale środki, jakie do niego prowadzą, są wybrakowane, wówczas trwamy na drodze błędu, a taka droga staje się obiektywnie złą. Gdzie tkwi niespójność w argumentach, do jakich odwołuje się Janusz Palikot? Polityk wyznaje: „[…] osobiście wierzę w to, że dusza wybiera »gotowe« ciało i że to się dzieje dopiero po urodzeniu”. „Sądzę, że dusza wielokrotnie wraca na ziemię w postaci różnych ciał”. Jeżeli zastanowić się głębiej nad mechanizmem, w jaki wierzy Janusz Palikot, nie sposób zignorować założeń, które prowadzą do wielu pytań o zasadność duchowości opartej na „wędrówce dusz”. Janusz Palikot wierzy, że jego „dusza” posiadła władzę w kwestii wyboru „gotowego
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze