Profesor Macierewicz

Dodano: 31/12/2011 - Numer 12 (70)/2011

Pytanie, czy zatrudnienie Antoniego Macierewicza w charakterze wykładowcy UJ, które było możliwe jesienią 1981 r., byłoby możliwe dzisiaj, pozostawiam bez odpowiedzi. Będąc wszakże od 25 lat pracownikiem tej uczelni, pozwolę sobie powiedzieć, czego mogliby się od Antoniego Macierewicza nauczyć nie tylko nasi dzisiejsi studenci, lecz także przede wszystkim młodzi politycy. Jakkolwiek bowiem Macierewicz nie opublikował, o ile mi wiadomo, żadnych podręczników i skryptów, to całą swoją działalnością zapisał ważną, choć przez wielu, na razie, zupełnie niezrozumianą kartę w najnowszej historii Polski. Nie wymaga ona żadnej korekty, a jej znaczenie znane od początku, z biegiem lat rozwija się tylko, różnicuje i narasta.Wśród „nielegałów” Po pierwsze, Antoni Macierewicz należy do tej nielicznej dziś garstki czynnych polityków, którzy zaczynali swoją drogę u samych początków opozycji demokratycznej w PRL. Trudno jednoznacznie zdefiniować to, czym w swojej istocie była działalność przedsierpniowej opozycji. Nie była to wszak kontynuacja oporu z lat tuż powojennych. Nie była to też tradycyjna konspiracja według modelu państwa podziemnego pod okupacją. Tym bardziej nie było to uprawianie polityki „pozytywistycznej” w typie koncesjonowanej opozycji koła sejmowego Znak ani nowy etap partyjnego rewizjonizmu lat 60. Można powiedzieć, że opozycja lat 70. narodziła się bardziej z rozwiania większości tamtych złudzeń niż z nadziei na jakiekolwiek wyobrażalne wówczas zwycięstwo
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze