Europejczycy potrzebują ciemnogrodu

Problemy „modernizacji”

Podział przedstawiony przez liberalne w większości media dzielił scenę polityczną na dwa obozy, które umownie możemy nazwać (zachowując język charakterystyczny dla ówczesnej retoryki) „europejczykami” i „ciemnogrodem”.

Wedle tego schematu, pierwsi to światli postępowcy wiodący nas do Europy. Apologeci nowoczesności, obnażający narodowe wady i upośledzenia uniemożliwiające pełnowartościowe uczestnictwo w europejskiej rodzinie. Drudzy zaś to anachroniczni i zacofani „ciemnogrodzianie”, którzy uparli się, aby podtrzymywać niedorozwój kraju, kultywować dziwaczne odrębności i obyczaje, nieufnie spoglądający w stronę Europy. Taki...
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: