Sezon na Niepokornych

Stosunek Niemców do polityki można (było) śmiało zmieścić w jednym przymiotniku: obojętny. Polityka nie bryluje w rankingach popularności. Nie debatuje się przy piwie o ostatnim wystąpieniu Angeli Merkel, co najwyżej można skrytykować jej kolejny garniturek czy zabawny trójkąt, w który nerwowo składa dłonie. Za Schrödera też nie było inaczej. Nieliczni są w stanie wymienić jego poglądy, ale parodia z flaszką piwa i kanclerzem w roli głównej do dziś wywołuje salwy śmiechu. Ujawnione przez Bettinę Röhl kompromitujące fakty ze studenckiej przeszłości Joschki Fischera egzystowały na płaszczyźnie medialnej, ale nie zaprzątały myśli przeciętnego Müllera. Tak było do kandydatury Gaucka. Autorytet...
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: