Bestie (9)

Poprzednie miesięczniki

Major Jan Orliński (na zdj.) poparł karę śmierci m.in. dla Czesława Plichty, który dopuścił się przestępstwa, wykręcając kilka części z nieczynnego parowozu i sprzedając je na złomPodpalenie stogu i uprzemysłowienie Urodzony w 1926 r. Klimczyk do wybuchu wojny ukończył siedem klas szkoły powszechnej. W czasie niemieckiej okupacji pracował w Hucie Będzin. Politycznie i społecznie awansował po 1945 r. Najpierw znalazł się we władzach ZMP w Będzinie, a następnie w LWP. W 1949 r., po ukończeniu Oficerskiej Szkoły Prawniczej w Jeleniej Górze (czyli owych przyspieszonych kursów prawniczych, które produkowały sędziów „nowego typu”), od razu został skierowany do umacniania władzy ludowej w sądownictwie. Trafił do WSR we Wrocławiu, gdzie był asesorem, p.o. sędziego, a w końcu sędzią. Jerzy Klimczyk orzekł m.in. karę śmierci wobec Ignacego Marczaka za „podpalenie stogu w akcie sabotażu z zamiarem spalenia roszarni lnu i konopi oraz składów surowca”. W 1952 r. skończył prawo na Uniwersytecie Wrocławskim, a po 1955 r. przeniesiono go do sądu Śląskiego Okręgu Wojskowego. W książce wrocławskiego historyka IPN, Krzysztofa Szwagrzyka, „Winni? Niewinni?” czytamy: „Każdy członek grupy partyjnej działającej przy WSR we Wrocławiu zobowiązany był także do udziału w szkoleniu politycznym”. I tak 17 maja 1952 r. por. Sadowski miał prelekcję na temat: „Armia USA – narzędzie grabieżczej polityki imperialistów amerykańskich”, a por. Klimczyk: „Socjalistyczne
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze