Herodyzacja Świata A.D. 2008

Fundamentalizm fikcyjny i realny

Do kanonu ideologicznej poprawności w środowiskach liberalnej lewicy Zachodu weszła demonologia, która głównym sprawcą represji motywowanych religijnie okrzyknęła chrześcijaństwo. Wszelkie doniesienia o masowych mordach na chrześcijanach są tam przyjmowane niechętnie lub bagatelizowane. Tymczasem w wielu krajach na świecie to właśnie bycie chrześcijaninem wymaga wielkiego hartu ducha i poświęceń. Wyznawcy tej religii narażeni są permanentnie na utratę życia, ale także ustawiczne szykany uniemożliwiające naukę, podejmowanie pracy w wielu zawodach, dyskryminację w życiu publicznym i prywatnym. Informacje o tym z trudem przedostają się do opinii publicznej krajów zachodnich i pochodzą głównie z relacji misjonarzy oraz od lokalnych władz kościelnych.

Na Zachodzie wciąż panuje datująca się od lat 60. fascynacja buddyzmem i hinduizmem. W pamięci pokolenia „dzieci kwiatów” wciąż żywy jest sentyment do Indii jako kraju głębokiej i nieodkrytej duchowości. Jest to znakomity przykład naiwnego i zafałszowanego postrzegania rzeczywistości. W istocie bowiem Indie są największym na świecie krajem rasistowskim (choć państwem demokratycznym), w którym podział kastowy jest usankcjonowany nie tylko panującym od wieków obyczajem, lecz także codzienną praktyką lokalnych władz. Jest rzeczą niewyobrażalną, aby w Indiach „niedotykalny” mógł wygrać przed sądem jakąkolwiek sprawę z reprezentantem wyższej kasty. Mało tego. Już sam fakt podjęcia działań przez tamtejszy wymiar sprawiedliwości z powództwa osoby „niedotykalnej” jest sytuacją niespotykaną.

Podobna mitologia przenika Zachód – uniemożliwiając percepcję rzeczywistych aktów przemocy wobec wyznawców innych religii – w odniesieniu do buddyzmu. Jego symbolem stał się w naszej cywilizacji Dalajlama, który podczas swoich międzynarodowych podróży wciąż mówi o pokoju, braterstwie i miłości. Niewątpliwie okupacja Tybetu przez reżim chiński – któremu...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: