Małe ciało w morzu wódy

Poprzednie miesięczniki

Zerwany most Strona internetowa ośrodka FAStryga, który informuje o zespole i doradza, jak wychowywać dzieci nim dotknięte, zaczyna się trzema zdaniami: „Nie ma bezpiecznego okresu w ciąży. Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Nie ma bezpiecznego alkoholu”. I to prawda. Nawet niewielka jego ilość – dwa, trzy kieliszki – może zrujnować przyszłość nienarodzonego jeszcze człowieka. Uszkadza w pierwszej kolejności te obszary mózgu, które w tym momencie najlepiej się rozwijają. Zwykle najbardziej uderza w ciało modzelowate, oddzielające półkule mózgowe i odpowiadające za ich współpracę. U osób z FAS ciało modzelowate jest zniszczone – brakuje wielu połączeń między półkulami, przepływ informacji jest powolny i nieskuteczny. Dlatego dziecko, a później także dorosły dotknięty zespołem alkoholowym, ma problemy z myśleniem abstrakcyjnym, poddaje się impulsom i pod ich dyktando najpierw zaczyna działać, a dopiero później zastanawia się nad konsekwencjami swoich czynów. Niemal zupełnie nie jest w stanie budować doświadczenia: nie uczy się na błędach, wręcz przeciwnie – ciągle popełniają te same. Stan mózgu człowieka dotkniętego FAS specjaliści określają mianem statycznej encefalopatii – nie pogarsza się, ale też nie poprawia. Bo z zespołu alkoholowego nie da się wyleczyć. Szkód wyrządzonych w mózgu nie można naprawić ani farmakologicznie, ani za pomocą zabiegu chirurgicznego. FAS to wyrok, i to bez możliwości odwołania.Dla ciebie banalne, dla niego nieosiągalne
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze