Odtrąbienie feminizmu

Gdyby polskie feministki częściej i dłużej gościły za granicą, przyglądając się ewoluowaniu ruchu, czytywałyby sztandarowe dzieła ich sióstr w walce lub choćby kartkowały gazety, wiedziałyby, że ich guru dawno już opuściły barykady, zrobiły bilans zysków i strat. Wtopiły się w społeczny mainstream, często pojawiają się w mediach, wspierają akcje na rzecz zrównoważenia szans i kooperacji obu płci na rzecz małżeństwa i rodziny, a historię ruchu pozostawiły amerykańskim genderystkom na liberalnych uniwersytetach Ivy League.

Już 11 lat temu (1998 r.) w tak szanowanych dziennikach jak „The Times” można było przeczytać artykuł pt. „Feminizm? Nie, dziękuję. Jestem nowoczesną kobietą”....
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: