Torami historii na odsiecz Warszawie

Wielkopolanie w niebieskawych mundurach z hełmami niemieckiego wzoru na głowach odegrali załogi ciężkich karabinów maszynowych ustawionych na otwartej platformie w początku składu pociągu. Na drugiej platformie można było dostrzec opancerzonego forda. Gimnazjaliści i mężczyźni w sile wieku w cywilnych ubraniach, obok nich kobiety ze służby pomocniczej i sanitariuszki. W oczy rzucała się różnorodność wzorów umundurowania i uzbrojenia, ale takie były realia epoki. Powstające z niebytu państwo polskie nie dysponowało jednolitym wyposażeniem dla młodej armii. Nie zabrakło także harcerzy, byli najmłodszymi uczestnikami wyprawy – chłopcy w wieku od kilku do kilkunastu lat, pod opieką Zbyszka Rowińskiego. To niezawodni warszawscy „Zawiszacy”.Poznaniacy obsadzają stanowiskach karabinaów maszynowych Wartownik pilnujący składu na postoju w skierniewickiej lokomotywowni Ostatnie przeglądy przed podróżą i wjazd na dworzec w Skierniewicach Pamiątkowa fotografia. Z lewej strony grupa harcerzy odtwarzana przez "Zawiszaków" Gra w kości skracała żołnierzom dłużące się godziny przed bitwą Pod Ossowem bolszewicy wielokrotnie szturmowali polskie pozycje Gdy polskich piechurów do boju prowadził ksiądz Ignacy Skorupka, nasi ułani scierali się z bolszewicką konnicą
     
100%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze