Lipiec 2007

Wszystko to jednak detal, moja osobista przykrość. Mało ważna, bo jak wiadomo, mieszkańcy Polski mają co najwyżej 30 lat, tj. do takich są głównie skierowane reklamy. A ja „trzydziestkę” niedawno przekroczyłem. Co mnie wścieka naprawdę, to fakt, iż prawie wszędzie króluje obecnie tzw. film dokumentalny. Określenie to zgoła fałszywe, bo chodzi z reguły o tzw. autorski paradokument, czyli, mówiąc mało elegancko, o ordynarną indoktrynację. Filmy te początkowo prezentowano w małych stacjach...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: