Skandal, czyli winda do nieba

Poprzednie miesięczniki

Żaba rozpięta na krzyżu Sztuka zawsze zawierała elementy zaskoczenia, prowokacji, konfrontacji, wyzwania. Odwaga artystycznych poszukiwań, eksperymentatorstwo i prowokacja są jakby wpisane w naturę sztuki i jej rozwój. Ale tendencja, jaką dziś obserwujemy, ma niewiele wspólnego z aktem protestu przeciw dotychczasowym formom artystycznej wypowiedzi czy zaproszeniem do dialogu. Bywa z góry zamierzonym skandalem, który ma na celu wywołać rozgłos i wprowadzić delikwenta w „obieg medialny”. Skąd wzięła się ta tendencja? Jaką rzeczywistość artystyczną i społeczną opisuje? Czy pozostaje jeszcze w obszarze sztuki, czy stanowi raczej część owej nowej rzeczywistości, rzeczywistości wirtualnej, kreowanej przez krajowe czy globalne media na użytek tych, którzy tymi mediami zawiadują? Wystarczy rozejrzeć się po świecie, aby upewnić się, że zjawisko to istnieje, i to na całkiem dużą skalę. Oto znana wystawa z 1988 r. pt. „Ecce Homo” szwedzkiej fotograf Elisabeth Ohlson Wallin, która spowodowała rozgłos i wywołała wiele zamieszania. 12 fotogramów, a wśród nich „Ostatnia wieczerza”, na której widać Chrystusa z Komunią w znanym geście, na wysokich obcasach, otoczonego gejami, lesbijkami i transwestytami w ostrym makijażu i wyzywających strojach. Oto Chrystus – gej umierający na AIDS lub Ten na fotogramie „Chrzest” przedstawiony również jako gej, z wyeksponowanymi genitaliami. Szokującą ciekawostką może być fakt, że Ohlson Wallin swoje prace pokazywała głównie w świątyniach,
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze