Mężowie stanu odchodzą w Europie rządzi miernota

Dodano: 23/01/2009 - 35/2009 NGP
Poprzednie miesięczniki

Ładnie opakowani Był przystojny, to trzeba przyznać, a jego małżonka jeździła na tapirowanie fryzury aż do Paryża. Pełny glanc i prawdziwa Europa. To się podobało. Kompleks niższości odciętego od cywilizacji zachodniej narodu trwa do dziś i dlatego ktoś wysokiego wzrostu i ubrany w markowy garnitur bije na głowę polityka uczciwego i wiernego ideałom, lecz niepasującego do wizerunków lansowanych przez pisma dla kobiet. Winston Churchill ze swoim niechlujstwem, wielkim brzuchem i skłonnością do nadmiernego spożywania alkoholu zostałby dziś skopany przez Palikota lub inną imitację polityka. Nie znaczy to wcale, że dobrze opakowana miernota święci triumfy tylko w naszym kraju. W epoce konsumpcjonizmu, kiedy supermarkety mamią klientelę ładnym opakowaniem, liczy się nie zawartość, lecz blichtr. W Europie odchodzą wielcy mężowie stanu, inni już odeszli. Myślę o ludziach, którzy dokonali wielkich czynów na światowej arenie, doprowadzili do przemian o historycznym znaczeniu. Oni nie myśleli wyłącznie o utrzymaniu się przy władzy, o jej splendorach, rozumowali dalekowzrocznie, dla nich walka o pokój i szczęście ludzkości to była ciężka praca, pełna wyrzeczeń i ryzyka. Nierzadko przegrywali, ale są na trwałe wpisani w historię ludzkości. To byli i są ludzie honoru.Ulubieńcy mediów Wielkość polega także na umiejętności przegrywania i odchodzeniu od polityki, kiedy przychodzi na to pora. Małość – na uporczywym trzymaniu się stołka i nieustannym
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze