Poczet magików

Poprzednie miesięczniki

Pierwszy był Daniel Olbrychski, aktor charyzmatyczny, sportowiec, wojownik, który wcielał się w dramatyczne postaci z narodowej mitologii, tak jak je zapisali Żeromski i Sienkiewicz, a filmowali Wajda i Hoffman. Takie wtedy było kino. Parę lat później „Zbyszek” przypadł Frankowi Trzeciakowi za rolę skazanego w 20-leciu międzywojennym za morderstwo bezrobotnego Malisza, bohatera w „Na wylot” Królikiewicza. Nie chodzi w tym o naśladowców Cybulskiego, to byłoby niewykonalne. Celem nagrody nie było stawianie pomników. Poszukiwano młodych artystów kina, którzy, tak jak kiedyś Cybulski, użyją swojej fizyczności, talentu i rzemiosła do nadania formy naszym marzeniom, snom, lękom, naszemu rozumieniu rzeczywistości i naszym dramatom. I to się nie zmieniało – zarówno wówczas, kiedy przyznawała nagrodę redakcja tygodnika „Ekran” (do 1995 r.), jak i ostatnio, gdy w 2005 r. inicjatywę przejął zasłużony miesięcznik „Kino”. Choć celność doboru laureatów, raz – w czasach tzw. władzy ludowej i jej cenzorskiej czujności, i dwa – w epoce niemiłosiernie panującego nam rynku, można poddawać pod dyskusję. Zebrane z łamów „Kina” wywiady z laureatami bądź ich krytyczne portrety złożyły się na książkę „Być jak Cybulski”. Przed każdym portretem syntetyczne przypomnienie najważniejszych wydarzeń danego roku. Mamy tu wszystkich (prócz Maćka Stuhra, najnowszego laureata A.D. 2008), z otwierającym tom szkicem o Cybulskim sprzed czterech dekad napisanym dla „Ekranu” przez pomysłodawczynię nagrody Wiesławę
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze