Ostrożnie z objawieniem

Medżugorie – wiele lat wątpliwości

Bardzo podobne wątpliwości formułowane są wobec najbardziej znanych współcześnie objawień maryjnych w Medżugorie. Kościół lokalny wielokrotnie wypowiadał się na temat ich fałszywości, a Kongregacja Nauki Wiary wzywała duchownych, by nie organizowali tam wyjazdów. Biskup Ratko Perić z Mostaru-Duvno od dawna przestrzega, że nie można traktować poważnie „seryjnych objawień”, jak do tej pory Matka Boża miała przekazać ich dobrze ponad 30 tys. Donald Foley, mariolog i autor książki „Zrozumieć Medżugorie”, po dokładnej analizie objawień i związanych z nimi wydarzeń także uznał, że „choć to smutne, objawienia te są tylko religijną iluzją”. Jego zdaniem liczba objawień, ich wewnętrzna sprzeczność, a niekiedy „prostactwo i głupota” niektórych treści każą wątpić w autentyczność.

Objawienia zawierają także błędy i nieścisłości doktrynalne (ot, choćby stwierdzenie, że Maryja nie jest łaski pełna, a posiada jedynie to, co wyprosi przez modlitwę), są sprzeczne między sobą wzajemnie (miały się skończyć po otrzymaniu 10 tajemnic, a trwają w najlepsze) i pełne niespełnionych przepowiedni (wielki znak zapowiadany jest od początku i wciąż go nie widać). Jednym z najistotniejszych powodów jednak, dla których trzeba traktować Medżugorie z dużą dozą wątpliwości, jest to, że „Matka Boża” ma w nich wzywać do nieposłuszeństwa biskupom. Ostatnio zresztą został ekskomunikowany jeden z franciszkańskich opiekunów „wizjonerów”.

Po pierwsze, skutki

Ten akt jest zresztą jednym z najmocniejszych dowodów na „nieprawdziwość” objawień w Medżugorie. Matka Boża ani Jezus Chrystus nigdy bowiem nie wzywają do nieposłuszeństwa biskupom czy władzom kościelnym, nie mogą też zmienić zasad i norm moralnych specjalnie dla „wizjonerów”. Na tej podstawie sfalsyfikowano i uznano za nieprawdziwe objawienia Marie-Paule Giguère, założycielki kanadyjskiej Armii Maryi i związanych z nią zgromadzeń Synów...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: