Odzyskać niepodległość w układzie geopolitycznym

Poprzednie miesięczniki

Od razu rzuca się w oczy, że Jerzy Giedroyc dobierał ludzi i zmieniał linię polityczną bardzo elastycznie, nie trzymał się żadnych doktrynalnych dogmatów, żadnej ideologii, a tylko kryterium zysku politycznego, za który uważał to, co w danym międzynarodowym układzie politycznym wydaje się przybliżać niepodległość państwa polskiego i Europy Środkowo-Wschodniej, jako klucza do stabilizacji Europy.Neutralność czy współpraca 1947–1949 Po Jałcie w sposób naturalny zapanowało rozczarowanie Zachodem, a zwłaszcza Europą. Jerzy Stempowski zarzucał mu klęskę moralną, a Andrzej Bobkowski dodawał upadek intelektualny i społeczno-polityczny. Autor „Szkiców piórkiem”, przekonany o nieuchronności zwycięstwa komunizmu w Europie, przeniósł się do Gwatemali. W tej sytuacji w „Kulturze” rozpatrywano trzy koncepcje. Jan Ulatowski uważał, iż Jałta na trwałe zabezpieczyła interesy Sowietów i USA, a więc nie naruszą one status quo. Dlatego trzeba tworzyć samodzielną siłę europejską w postaci związku europejskich narodów niemocarstwowych. Niestety, dla takiej opcji nie było kandydatów. Melchior Wańkowicz sądził, iż komunizm, atakując zgniły Zachód, zmusi go do ewolucji, z której narodzi się nowa epoka. Aby do niej dotrwać, należy w czasie III wojny zachować neutralność, a po kataklizmie opowiedzieć się po stronie amerykańskiej, gdyż odrodzenie przyjdzie z USA. Proponował więc tworzyć Klub Trzeciego Miejsca (1949 r.). Do połączenia PPS i PPR (grudzień 1948 r.) „Kultura”, wierząc w
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze