Czym jest... szczęście

Poprzednie miesięczniki

Czym zatem jest eudaimonia według Arystotelesa? W „Etyce nikomachejskiej” pisze, że: „Dobrze żyć i dobrze działać [w grece wyrażenie to oznacza równocześnie „dobrze się mieć”] to to samo, co być szczęśliwym”. Jeśli zaś „życie dla istot żyjących jest istnieniem” – co czytamy w traktacie „O duszy” – to szczęście określić można jako „dobre istnienie”: istnienie polegające na pełnieniu pewnego rodzaju działań – dobrych działań, przyczyniających się do „dobrego mienia się”. Zdolny jest zatem człowiek, mocą swojego działania, określać swoje istnienie: w działaniu na sposób szczęścia wyjawia się samo bycie tego, kto działanie to dokonuje. Owo doskonałe istnienie, szczęście, przysługujące działającemu tak jak życie, a zarazem przemożnie zależne od niego samego, nieprzestające być przezeń czymś dokonywanym. Skoro zaś człowiek jest – z istoty, tj. natury swojej – istotą rozumną, stąd też i szczęście, sposób życia najlepiej rozumność realizujący, wyrażać się będzie działaniem rozumnym. Jeśli bowiem jest szczęście spełnieniem życia, to także – spełnienie tego, kim jestem. Moje życie zaś to ja sam, cel więc życia i to, ze względu na co żyję, tożsamy jest z nim samym; nie można tutaj odróżnić racji od stanu rzeczy, który jest przedmiotem dążenia. Jest szczęście ciągłością życia – utrzymującym się stanem bycia, dobrym-życiem. Jest szczęście bowiem sposobem bycia człowieka – życiem, które nawykło do przebywania w swym naturalnym miejscu pobytu. I o ile odczuwa swoją przynależność do tego
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze