Arkadiusz Kozłowski

Prawie 40 albumów w dorobku, z tego przynajmniej 15 genialnych. Pięć dekad na szczycie z wynikiem sprzedaży swoich płyt na poziomie 125 mln. Dla historii muzyki popularnej nazwisko Dylan to słowo klucz, bez którego opowieść o ewolucji rocka, folku czy popu drastycznie blednie. Dylan (Robert Allen Zimmerman) obchodzi właśnie 75. urodziny. Mimo wieku pozostaje czynnym muzykiem, wydającym albumy, koncertującym, dającym świadectwo obecności na rynku. Od wielu lat jego muzyczne propozycje ogniskują zainteresowanie tylko wiernych fanów, choć nadal globalnie liczymy ich w milionach. Bob gra swoje, krytycy wciąż grymaszą nad jego wokalem, a stacje radiowe z coraz mniejszym optymizmem prezentują premierowe piosenki mistrza. Trzeba jednak przyznać, iż wydana w...
To był styczeń 1955 r., gdy komitet pod przewodnictwem szefa szwajcarskiej telewizji przedstawił pomysł stworzenia festiwalu piosenki europejskiej, dla którego wzorem miał być włoski konkurs w San Remo. Idea rozśpiewania Europy zyskała aprobatę finansową i machina ruszyła. Idea szczytna, ale kolejne lata pokazały, że Europa i świat radzą sobie bez eurowizyjnych szansonistów wtłoczonych w gorset muzycznej rywalizacji.  Nastały lata 60. z brytyjską inwazją. Potem, w kolorowych latach 70. zapanowało uwielbienie dla muzyki pop i glam rocka. Świat kupował płyty, tłoczył się na koncertach i nucił ulubione przeboje bez oczekiwania na werdykt kolejnych finałów europejskiej piosenki. Choć trzeba przyznać, że zdarzały się edycje Eurowizji, które zapisywały się w historii muzyki popularnej....
W piosenkach country można zaśpiewać ładnie o dziadku, babci, o stracie pracy i będzie to piękny przekaz. Country to dziennik codzienności. Tu jest problem, lecz także jego rozwiązanie – z Pawłem Bączkowskim, wokalistą, gitarzystą, kompozytorem i autorem tekstów, rozmawia Arkadiusz Kozłowski. 30 lat na scenie z przebojami nuconymi przez tysiące słuchaczy, ale też często w medialnym zapomnieniu. Jak wiele muzycznych marzeń się urzeczywistniło? Spełniło mi się prawie każde muzyczne marzenie, ale kolejne pomysły i projekty czekają na realizację. Raz jestem w mediach, a potem znowu okres ciszy. Nie przejmuję się tym i robię swoje. Czasem trzeba poczekać, aby znowu ktoś powiedział... Bączkowski. Jednak mimo braku Pana w...
Elvis Presley co pewien czas powraca na muzyczny rynek z jasnym przesłaniem: król jest jeden. Te powroty opierają się na reinterpretacji pozostawionego dorobku. I tak jest tym razem – album „If I can dream” to sprawdzone songi Presleya uzupełnione o brzmienie Royal Philharmonic Orchestra, głos Michaela Buble i gitarę Duane Eddy’ego. Kreatorka tego pomysłu – Priscilla Presley – twierdzi, że spełnia tym albumem marzenie ojca: „Byłby zachwycony, pracując nad albumem z pełną orkiestrą”. Z kolei długoletni przyjaciel artysty, Marty Lacer, oponuje: „Żyłem obok Elvisa przez ponad 20 lat i nigdy nie słyszałem, by mówił coś takiego. Gdyby chciał pracować z orkiestrą symfoniczną, to wytwórnia na pewno by go przed tym nie powstrzymała”. Płyta jest elementem obchodów 80. urodzin mistrza. Jej...
To jest zła płyta. To był zły pomysł. To klęska artystyczna na własne życzenie. Zagubieni muzycy serwują przewidywalne brzmienie obciążone tekstami obezwładniającymi infantylizmem. Powraca tzw. rock harcerski w groteskowej odsłonie. Wieko to pierwsza od bardzo dawna polska supergrupa, która postanowiła przywrócić melodyjność naszej muzyce rockowej. Życiorysy artystyczne członków projektu budziły respekt. Nazwy: Budka Suflera, Perfect, DeMono czy Turbo dawały kredyt zaufania bez jakiegokolwiek poręczenia. Wytrawni muzycy (Zeliszewski, Chojnacki, Kupczyk, Sygitowicz) poruszający się po korytarzach polskiego show-biznesu z luzem bywalców salonów. Wszystkie elementy tej układanki składały się doskonale. Jak napisano we wkładce płyty – członkowie Wieka zebrali się w ...

Pages