Początki UB na terenie Wielkopolski

Poprzednie miesięczniki

Służbowe przydziały Po dotarciu grupy Szota do przedmieść Poznania ze względu na zniszczoną linię kolejową zatrzymano się w pobliskim Swarzędzu. Stamtąd część osób wyruszyła do wschodnich rejonów Wielkopolski. Reszta udała się do miasta. Na jednym z posterunków milicji Szot otrzymał mapę Poznania i informacje na temat dyslokacji oddziałów niemieckich. Jednak niewielu funkcjonariuszy UB zgodnie z rozkazem Radkiewicza trafiło do miejsc docelowych. Niektórzy prawdopodobnie w ogóle nie dotarli do Wielkopolski, a innym 31 stycznia zmieniono przydziały służbowe. Na przykład Władysław Chojnacki, który miał zostać pierwszym szefem Powiatowego UBP w Ostrowie Wielkopolskim, prosił dowódcę o przydzielenie innego zadania, bo ze względu na swój młody wiek nie czuł się na siłach, aby podołać nałożonym mu przez ministra obowiązkom. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy instalowania w Wielkopolsce nowego systemu politycznego nie dochodziło do starć niepodległościowych oddziałów zbrojnych z jednostkami UB. Po latach następca Szota, płk Stefan Antosiewicz, wspominał, że: „Pierwszym zadaniem władz porządku publicznego na tym terenie była likwidacja pozostałości okupacji w postaci dużej liczby współpracowników niemieckich, którzy albo nie zdążyli stąd uciec, albo też pozostawieni zostali celowo”. Dopiero jesienią 1945 r. skala wystąpień zbrojnych oddziałów, będących częścią Wielkopolskiej Samodzielnej Grupy Ochotniczej „Warta”, mocno dała się we znaki „zbrojnemu ramieniu partii
     
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze