POLOWANIE NA WIEWIÓRKĘ

Służba w AK, powstanie warszawskie – to był czas tętentu koni, choć nie było zwycięstwa powracających Żółkiewskich. Amerykański profesor Ernst Nagel, z którym pracowała później na amerykańskim uniwersytecie Columbia, zapytał ją kiedyś o wojnę. „Byłam wówczas szczęśliwa... Teraz jest znacznie gorzej” – usłyszał zaszokowany. „Mieliśmy wówczas tyle nadziei... byliśmy naprawdę zjednoczeni. Byłam taka szczęśliwa, że mogłam z Niemcami walczyć” – wyjaśniła.

A potem? Jedność się skończyła. Były napisy na dworcu: „Niech zginie Bierut i Osóbka – pachołki Stalina skurwysyna!”. Ale jednocześnie „zastraszeni urzędnicy zamazywali, ścierali, odcinali przedwojenne orle korony, a jeden nawet – w...
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: