Niemcy, Rosja, Europa. Schröder - rodzinny polityk Putina

Poprzednie miesięczniki

Gdyby oceniać Polskę na podstawie ich doniesień, niewiele można by się o niej dowiedzieć. Jest mało ważna. Dlaczego? Czy ta niechęć do Polski jest genetyczna, odwieczna, czy też wywodzi się z niemieckiego kompleksu winy za wyrządzone nam krzywdy oraz tego, że ten naród dźwignął się ze wszystkich tragedii i teraz jest w Unii Europejskiej, jak równy wśród równych? Traktowanie Polaków z typową niemiecką arogancją nie przyniesie niczego dobrego naszym wzajemnym stosunkom i nie pociesza fakt, że Niemcom dobrze się handluje z Polską, że niemieckie wydawnictwa robią wielkie pieniądze na naszym rynku. Wciąż jesteśmy traktowani z lekceważeniem i wyższością moralną, którą Niemcy czerpią z pychy, bo trudno czerpać ją z faktu, że mają najpotężniejszą gospodarkę w Europie i znakomity system parlamentarny. Klasycznym przykładem takiego Niemca, pełnego pychy i arogancji, jest były kanclerz RFN-u z ramienia partii socjaldemokratycznej Gerhard Schröder – obecnie członek rady nadzorczej Gazpromu. Schröder zatęsknił za wielką polityką i niedawno wrócił na scenę publiczną, aby zaprezentować swoje pamiętniki i wyrazić opinię na tematy wewnętrzne oraz międzynarodowe. Oczywiście nie zabrakło wyrazów sympatii i przywiązania do prezydenta Rosji Władimira Putina. Schröder uważa się za członka rodziny prezydenta, do której wszedł na długo przed zawarciem słynnego, antypolskiego kontraktu niemiecko-rosyjskiego na budowę gazociągu bałtyckiego. W jego wspomnieniach z siedmiu kanclerskich lat nie brak
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze