Mniej polityki, więcej rozsądku

Poprzednie miesięczniki

Politycy wiedzą lepiej Każdy, kto pracował w administracji, wie, że urząd zajmujący się tysiącem bieżących spraw nie ma możliwości przygotować gruntownej systemowej zmiany. Sprawy aktualne i pilne zawsze będą tam ważniejsze niż pozornie mniej naglące kwestie reformy. Dlatego projekt reformy trzeba mieć gotowy z chwilą objęcia rządów, a nie – jak jest w polskim zwyczaju politycznym – polegać na wierze, że w pierwszych miesiącach uda się coś wymyślić. Podstawową przeszkodą w profesjonalnym przygotowaniu takiego projektu jest jednak niechęć polityków do korzystania ze wsparcia eksperckiego – mimo że odpowiednich specjalistów (lekarzy, menedżerów zdrowia) wcale w Polsce nie brakuje: funkcjonują oni i na rynku publicznym, i na prywatnym. Do współpracy nie dochodzi, bo – w mniemaniu wielu polityków, którzy zasiadają np. w sejmowej Komisji Zdrowia – korzystanie z wiedzy eksperta może być odebrane przez środowisko polityczne i media jako zwykły brak kompetencji. W ostatnich latach skompromitowano w ten sposób konsultacje społeczne. Obecnie wszyscy już wiedzą, że są one fikcją i służą tylko temu, by potwierdzić tezy z góry założone przez środowisko polityczne. Jeden z wielu przykładów: w dużym mieście samorząd, przygotowując się do połączenia dwóch szpitali (z czterech posiadanych placówek), postanowił wesprzeć się opinią ekspercką i zlecił analizę przedmiotu. Gdy okazało się, że firma konsultingowa zaleca połączenie jednostek, ale nie tych, które do tego wyznaczono
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze