Jak chińscy komuniści walczą z wrogami

Dodano: 31/05/2022 - Numer 06 (192)/2022
FOT. CAROLINE BREHMAN/PAP/EPA
FOT. CAROLINE BREHMAN/PAP/EPA

W ostatnich miesiącach w USA doszło do dwóch ataków na przeciwników komunistycznego reżimu w Pekinie. Zbrodnie wywołały dyskusje na temat zagrożenia ze strony zakładanych przez Chińczyków na Zachodzie organizacji działających w imieniu Komunistycznej Partii Chin w celu wywierania nacisków i uciszania jej krytyków.

15 maja bieżącego roku miał miejsce atak na kościół protestancki tajwańskiej społeczności w Laguna Woods w hrabstwie Orange w stanie Kalifornia. Napastnik zablokował od wewnątrz drzwi świątyni i ukrył w niej bomby zapalające, po czym zaczął strzelać do zgromadzonych w świątyni w większości starszych wiernych tajwańskiego pochodzenia. W wyniku ataku zginęła jedna osoba, a pięć zostało rannych.

Akt nienawiści

Śmierć poniósł lekarz John Cheng, który próbował zatrzymać sprawcę. Według Dona Barnesa, szeryfa hrabstwa Orange, Cheng rzucając się na napastnika, umożliwił pozostałym osobom obalenie i rozbrojenie atakującego. „Nie ma wątpliwości, że bez wyczynu dr. Chenga ta zbrodnia pochłonęłaby wiele więcej ofiar” – stwierdził szeryf.

Sprawca ataku to 68-letni David Chou (Zhou Wenwei). Urodził się na Tajwanie, ale w dokumentach, jakie wypełniał, będąc w USA, zawsze określał się jako Chińczyk, a jako miejsce urodzenia podawał Chiny.

Według szeryfa Barnesa, strzelanina była „aktem nienawiści motywowanym politycznie”, a cel ataku stanowiła „społeczność tajwańska”. Wszystko wskazuje na to, że zbrodnia

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze