Potrzeba dziesięciu spokojnych lat

Dlaczego?

Często jest to po prostu bełkotliwy materiał, z którego każdy sobie wyczyta, co chce i co mu jest potrzebne, niekiedy z powodów politycznych, a nie naukowych. Tymczasem analiza tych dokumentów wymaga od badacza bardzo dużej dawki krytycyzmu.

Czy w takim razie otwarcie archiwów mogłoby spowodować jakieś szkody?

Nie sądzę. Zawsze byłem zwolennikiem szerokiego dostępu do wszystkich archiwów, jestem przecież historykiem. Tylko że moja koncepcja dostępu do archiwów jest nie do zrealizowania: potrzeba na nią kilkadziesiąt milionów złotych – i to jest do spełnienia. Ale także... dziesięciu spokojnych lat, a tego,...
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: