Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Rosja ma głęboko zakorzenione w historii terror i cierpienie 

Dodano: 01/04/2022 - Numer 04 (190)/2022
fot. Malgorzata Armo/Gazeta Polska
fot. Malgorzata Armo/Gazeta Polska

W Rosji to zjawisko jak najbardziej rzeczywiste: usprawiedliwia się wojnę i cierpienie, jeśli są prowadzone w słusznej sprawie. Wtedy ofiary padające po drugiej stronie uznaje się za „naturalne”. Akceptację Rosjan do przemocy wzmacnia przekaz zakorzeniony od dawna w historii. Bo jeżeli „nasza władza” ma prawo zabijać nas, to dlaczego nie ma unicestwiać obcych? To swoisty fenomen – z prof. Andrzejem Nowakiem, historykiem, rozmawia Grzegorz Wszołek.

Z czym Panu Profesorowi kojarzy się Rosja? Gdy słyszy Pan nazwę tego państwa, podróżował Pan na Wschód, jakie pierwsze skojarzenie przychodzi na myśl? 

Mam dwa różne, a jednocześnie mające wspólną podstawę skojarzenia: jedno to Iwan Groźny i Józef Stalin, a drugie – Aleksander Puszkin i Dmitrij Szostakowicz. Dlaczego łączę sfery imperialnej polityki i kultury? Otóż wspólnym mianownikiem jest imperium i siła, służące wielkości miłośnikom rosyjskiego imperium. A wielkość jest uzasadniona dzięki temu, że chroni, propaguje i sprawia, że cały świat podziwia kulturę. Dlatego ci, którzy wydają się symbolami tego, co najpiękniejsze w kulturze rosyjskiej, sławią w swoich utworach najgorsze cechy rosyjskiego imperializmu. 

Jakie to cechy? 

„Borys Godunow”, ten zapewne najsłynniejszy dramat Puszkina, rozprawa o władzy carskiej i zagrożeniu interwencją ze strony Polaków na początku XVII wieku. To pełne usprawiedliwienie całkowitej rozprawy z wrogimi

     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze