Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Śmierć ruskiej dyskoteki

Dodano: 01/04/2022 - Numer 04 (190)/2022

„Moja żyjąca od trzydziestu lat w Niemczech matka, tak jak miliony innych mieszkających w Niemczech Rosjan, ogląda wyłącznie rosyjską telewizję. I to mimo, że zna niemiecki i ma dostęp do wszystkich kanałów. Ostatni raz włączyła jakiś niemiecki program, kiedy niechcący usiadła na pilocie” – pisze na swoim blogu Wladimir Kaminer, jeden z najpopularniejszych i najbardziej poczytnych pisarzy Niemiec.

Kaminer od 1990 roku mieszka w Berlinie, tutaj pisze, komentuje rzeczywistość, a od czasu do czasu bawi się jeszcze w organizowanie imprez. I od imprezy wszystko się zaczęło. Pierwsza książka Kaminera, „Russendisco”, otworzyła mu drzwi do kariery w Niemczech. Wódka, kiszone ogórki, rosyjski folklor, pełna sala kultowego klub „Kaffee Burger” – kto żył w Berlinie lat 2000, znał to miejsce. 24 lutego „ruskie disco” umarło. Mało komu przychodzi chęć na pląsy przy rosyjskich rytmach. Sam Kaminer z dnia na dzień z głównego wodzireja niemieckiej stolicy przeszedł w tryb powagi podszytej gorzką ironią. 

Musisz obejrzeć do końca

I co ta matka Kaminera tak ogląda w tej rosyjskiej telewizji? Otóż kryminały i czarno-białe filmy przypominające jej młode lata. Słynny syn zapewnia, że matka nie jest fanką formatów publicystycznych, stroni od talk showów, za to lubi zapaść się w świat filmu. I jest taki rosyjski kanał, który te filmy wyświetla non-stop, bez przerwy na reklamę, ale za to z przerywnikiem „newsowym”. I co z tych „newsów”

     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze