Sen zapomnianego ryzykanta

Przeciw mędrkowaniu

Lechoń to jeden z wybitniejszych poetów polskich XX wieku, ale opinie, jakie wyraża w swoim „Dzienniku” są „iście furiackie” – tak widzi poetę jeden z publicystów „Gazety Wyborczej”. Czym „Dziennik” zasłużył sobie na tę opinię?

Trzy tomy zapisków poety emigranta powstały w Nowym Jorku w latach 19491956. Są kroniką spotkań towarzyskich, zmagania się poety z twórczą niemocą i odczuć Polaka rzuconego w amerykańską rzeczywistość. Zawierają też setki pisanych na gorąco komentarzy do politycznych wydarzeń. Pokazują stosunek poety nie tylko do komunizmu, ale i kapitulacji Zachodu wobec ofensywy Sowietów.

W „Dzienniku” Lechoń...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: