Berlin–Moskwa zabójcza oś dla Europy

Ilustracja: MARIUSZ TROLIŃSKI STUDIO, fot. Bernd Von Jutrczenka/PAP/DPA, ADOBE STOCK
Ilustracja: MARIUSZ TROLIŃSKI STUDIO, fot. Bernd Von Jutrczenka/PAP/DPA, ADOBE STOCK

Nowy rząd niemiecki zamierza przebudować Unię Europejską w unijne państwo federalne. Berlin i Moskwa owładnięte są dziś duchem rewizjonizmu. Historia zatacza koło. Niemcy i Rosja, które wywołały wspólnie największą katastrofę w dziejach ludzkości, znów zabierają się do realizacji nowego porządku w Eurazji. Dziś FRN i FR łączy silna, strategiczna oś energetyczna. To niemieckie pieniądze za gaz z Nord Stream 1 od dekady finansują rozbudowę rosyjskiej armii, która zagraża Ukrainie, Polsce i państwom Trójmorza. Służą też one korumpowaniu na ogromną skalę europejskiej klasy politycznej.

Ta nowa epoka w relacjach Berlina z Moskwą zaczęła się za rządów kanclerza Gerharda Schroedera z SDP. Anna Kwiatkowska-Drożdż z OSW zauważa, iż: „Tamten moment to była swoista cezura. Nastąpił koniec samobiczowania, uznano, że rozliczenie z przeszłością właściwie się zakończyło, a to w Niemczech wielka i ważna sprawa. […] Niemcy uznali, że mają prawo dbać o własne interesy”. To wówczas odnowiona została też geopolityczna oś Berlin–Moskwa.

Korupcja jako broń strategiczna

Putin już 16 czerwca 2000 roku, a więc zaledwie kilka miesięcy po swoim zaprzysiężeniu na prezydenta FR, jedzie do Berlina. Proponuje Schroederowi strategiczne partnerstwo. Do jesieni 2005 roku spotkają się ponad 30 razy. Dominuje sprawa Nord Stream. W lutym 2004 roku do akcji wkracza Dresdner Bank, oferując doradztwo finansowe projektu. Koszty okazują się pięć razy

     
5%
pozostało do przeczytania: 95%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze