Odwróć się, a zginie

FOT. WIKIPEDIA, John William Waterhouse, „Echo i Narcyz”, 1903 rok
FOT. WIKIPEDIA, John William Waterhouse, „Echo i Narcyz”, 1903 rok

Ostatni malarz renesansu, prekursor baroku. Czy naprawdę trzeba aż tak poważnie i sztywno? Może nie trzeba, ale i tak Michelangelo Merisi ląduje w szufladzie z genialnymi skandalistami, którzy obowiązkowo „wyprzedzali swój czas, ucztowali z ludźmi półświatka i marnie skończyli”. I ta wersja się przebija. Nie ma lepszej reklamy. Burzliwa natura człowieka, który zostawił po sobie jedne z najbardziej urzekających dzieł sakralnych, jest jak dynamit rozsadzający skorupę uładzonego świata. Od urodzin Caravaggia minęło w tym roku równe 450 lat. Dobrze mieć jego ślad w Warszawie. Choćby i… narcystyczny.

Nieszczęsny, złudną marę gonisz w złej godzinie!  To, co widzisz, jest niczym. Odwróć się, a zginie.  Obraz, widziany w wodzie, twoim jest obrazem.  Nic własnego on nie ma, ożył z tobą razem,  Z tobą razem by zniknął, gdybyś odejść zdołał. Próżno głód go odrywał, próżno sen go wołał; Narcyz był niewzruszony, a klęcząc na trawie Przyglądał się dni całe tej zwodniczej zjawie Owidiusz, „Baśń o Narcyzie”, „Metamorfozy”

Warszawska zima na Zamku Królewskim należy do Caravaggia i jego płócien prezentowanych w ramach wystawy „Caravaggio i inni mistrzowie. Arcydzieła z kolekcji Roberta Longhiego”. Po „Chłopcu gryzionym przez jaszczurkę”, który zawitał do stolicy z jesiennym chłodem, przyszła kolej na „Narcyza”. I przybył Narcyz na zamek w jeszcze chłodniejszej atmosferze, a tam przyznano mu oddzielną komnatę, taką, gdzie można na chłopca zatopionego bez

     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze