Afrykańscy wikingowie na Grenlandii, czyli do czego prowadzi dekonstrukcja

FOT. WIKIMEDIA
FOT. WIKIMEDIA

Jak uważają przejęte dekonstrukcją lewicowe kręgi, historia Europy i świata napisana została z krzywdzącej dla innych perspektywy tzw. dyskursu męskiego, białego i heteroseksualnego. Nadszedł więc czas, by wszystko to zdekonstruować! Stąd też French Theory zaowocowała takimi „dyscyplinami” i wizjami jak postkolonializm, krytyka feministyczna, gender studies, krytyka queer czy afrocentryczna historiografia, która „donosi” o „afrykańskich Wikingach” jako pierwszych na Grenlandii. 

Kilka tygodni temu Emmanuel Macron wystąpił w programie amerykańskiej telewizji, w którym pytany o kolonialną przeszłość swojego kraju, uroczyście ogłosił, że trzeba dziś w pewien sposób zdekonstruować historię Francji. Wydaje się, że to wezwanie francuskiego prezydenta było jednak jedynie retorycznym chwytem, mającym na celu przypodobanie się widzom liberalno-lewicowego kanału CBS, w istocie bowiem program dekonstrukcji historii i wielu innych sfer życia i myślenia realizowany jest od lat.    

Co takiego jednak miał na myśli prezydent Macron mówiąc o dekonstruowaniu historii? Czy jest to złowróżbna zapowiedź dla historii i czym tak naprawdę jest owa dekonstrukcja?

Termin ten „zawdzięczamy” poststrukturalizmowi. Należałoby przedstawić go jako pewien prąd intelektualny rozwijający się na francuskich uczelniach w latach 60. i 70., który zasłynął jednak szczególnie jako tzw. French Theory, gdyż spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem na kampusach w Stanach

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze