ARABSKIE REWOLUCJE ZASKOCZYŁY ROSJĘ

Dodano: 03/11/2011 - Numer 10 (68)/2011

Front wojny z Zachodem Bliski Wschód, i szerzej – cały świat arabski, był jednym z najważniejszych i najgorętszych frontów zimnej wojny. Sowiecki rząd wspierał nie tylko poszczególne reżimy politycznie i bronią, ale współpracował też z terrorystami. Na przykład po spotkaniu KGB z Palestyńczykiem Wadie Haddadem w 1974 r. odpowiedzialnym za kilka porwań samolotów, Jurij Andropow rekomendował Leonidowi Breżniewowi udzielenie pomocy finansowej temu terroryście. Związek Sowiecki do samego swego końca był konsekwentny w polityce bliskowschodniej. Ujawnione fakty z tamtego okresu pokazują, że dzisiejsza polityka Moskwy jest w dużym stopniu kontynuacją tej sprzed ponad dwóch dekad. Na przykład już w 1989 r. Michaił Gorbaczow rozmawiał z Rafsandżanim o współpracy atomowej ZSRS i Iranu. W 1990 r. Gorbaczow odrzucił sugestie doradców, by podzielić się z USA informacjami nt. broni biologicznej i chemicznej Husajna. Niedawno ujawniono dokumenty, z których wynika, że Moskwa tuż przed początkiem Pustynnej Burzy próbowała mediować między Irakiem a USA: w zamian za wycofanie się Husajna z Kuwejtu, Izrael miałby się wycofać z Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy. Po upadku ZSRS i po rządach Jelcyna Rosja zaczęła angażować się na Bliskim Wschodzie dopiero za prezydentury Władimira Putina. Z każdym rokiem wpływy rosyjskie w regionie rosły. Zarówno na poziomie regionalnym, jako mediatora (w Kwartecie Bliskowschodnim mediującym między Izraelem a Palestyńczykami czy w irańskim
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze