Gdy zaczną znikać dziennikarze…

fot. Adobe Stock
fot. Adobe Stock

Chiny od lat są w czołówce państw, w których dziennikarze narażeni są na prześladowania i więzienie. ChRL „nadal stosuje cenzurę internetową, inwigilację oraz propagandę na niespotykaną dotąd skalę” – czytamy w tegorocznym raporcie Reporterów bez Granic. Dziś także coraz bardziej zagrożeni są zagraniczni dziennikarze zajmujący się tematami niewygodnymi dla KPCh.

Od początku swojego urzędowania prezydent Chin Xi Jinping nie ukrywał, jaką rolę mają do odegrania chińscy dziennikarze – mają służyć jako narzędzie propagandowe dla Komunistycznej Partii Chin (KPCh) i muszą być wierni swojemu przywódcy. Tych, którzy nie tak widzieli i widzą swoją misję, czekają prześladowania.

Gdy w 2014 roku znana chińska dziennikarka Gao Yu przekazała mediom zachodnim opracowany na wewnętrzne potrzeby KPCh tzw. Dokument nr 9, w którym wymieniono zagrożenia dla rządów komunistów w Chinach, w tym m.in. chrześcijaństwo, natychmiast została aresztowana. Za ujawnienie tajemnic państwowych 71-letnia reporterka została skazana na 7 lat więzienia (ostatecznie wyrok zmniejszono do 5 lat, a w trakcie odbywania kary ze względu na zły stan zdrowia dziennikarki zastosowano areszt domowy). 

O tym, jak represyjna wobec dziennikarzy prezentujących inny przekaz niż rządowy może być KPCh, przekonaliśmy się, gdy rozpoczynała się pandemia. Na początku stycznia 2020 roku władze Chin twierdziły, że w Wuhan nie dzieje się nic niepokojącego, a wirus, który się pojawił, nie

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze