Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

TUTAJ KIEDYŚ BYŁ MÓJ DOM

Dodano: 03/11/2011 - Numer 10 (68)/2011
Tak mi wstyd, strasznie wstyd, Lecz zakochałem się. Który raz? Setny raz! Lecz zakochałem się – piosenka „Bo to się zwykle tak zaczyna” skomponowana przez Alfreda Schütza znana jest do dziś w licznych wykonaniach – od Mieczysława Fogga, przez Bogdana Łazukę, po Macieja Maleńczuka. Historia sprawiła, że przychodziło mu grywać w najbardziej nietypowych okolicznościach.  W polskim obozie w rosyjskim Buzułuku tworzyła się w 1941 r. armia generała Andersa. Pewnego wieczoru strzelec Fredzio Schütz otrzymał rozkaz pilnego stawienia się w willi generała. Spotkał tam przybyłą wcześniej aktorkę i piosenkarkę kabaretową Zofię Terne. Anders poinformował zdziwionych artystów, że mają wziąć udział w kolacji z udziałem wysokich oficerów NKWD. I stworzyć w jej trakcie miłą atmosferę, ściśle według przekazanych im wskazówek. Na kolację przybyli generał Żukow i pułkownik Wołkowyski. Schütz zasiadł do fortepianu, Terne zaśpiewała „Oczy czornyje”. Wraz z wypitym alkoholem atmosfera rozluźniała się. „Generał Żukow zaczął śpiewać jakieś rosyjskie piosenki, myśmy mu wtórowali” – opowiadał Schütz w Radiu Wolna Europa. Po kolacji zgodnie z zaleceniami Andersa Schütz zajął się pułkownikiem Wołkowyskim. Jak ustalili Polacy, był on poliglotą bywającym w teatrach całej Europy, lubiącym mówić po niemiecku, kochającym muzykę wiedeńską. Łatwo znalazł więc wspólne tematy z polskim kompozytorem i pianistą. „Potem wziąłem go do fortepianu i zacząłem grać straussowskie i leharowskie melodie. Śpiewał je razem
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze