Matka Kohla wycina zdjęcie z JPII

Przez ponad dekadę na łamach działu zagranicznego „Nowego Państwa” ukazało się wiele artykułów, wywiadów, wspomnień poświęconych Janowi Pawłowi II. Świat pamiętał i pamięta o formacie, zasługach i dziedzictwie polskiego papieża, a niedawny, gorzki w swej wymowie, ale jakże ważny wywiad niemieckiego dziennikarza Martina Lohmanna z kardynałem Gerhardem Müllerem daje nadzieję, że świat zachodni się ocknie i nie pójdzie ślepo do ataku na Świętego. Wyjątkowo tym razem w tyglu zamiast spraw bieżących proponuję powrót do kilku wątków związanych z Janem Pawłem II, które poruszaliśmy na łamach miesięcznika. Każdy pokazuje Ojca Świętego z innej perspektywy, wszystkie razem dają skromny, lecz chyba ciekawy wgląd w bogactwo jego osoby. I w to, jak widzieli papieża inni. Helmut Kohl (1930–2017), kanclerz Republiki Federalnej Niemiec 2 kwietnia 1979 roku w wieku 88 lat zmarła moja matka. […] Wiosną 1979 roku otrzymałem zaproszenie na Międzynarodowy Kongres Chrześcijańskich Demokratów w Rzymie, gdzie miałem wygłosić jedną z głównych mów. Z uwagi na stan zdrowia mojej matki targały mną wątpliwości, czy w ogóle wyjeżdżać. Obawiałem się, że matka umrze podczas mojej nieobecności. Leżała wtedy w klinice w Ludwigshafen na oddziale wewnętrznym kierowanym przez mojego przyjaciela, Helmuta Gillmanna. Zapytałem go, czy w związku z jej złym stanem powinienem jechać do Rzymu, odrzekł: „Oczywiście, że musisz jechać, Ona nie umrze, gdy będziesz w Rzymie”. Na moje
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze