Żądają aborcji, wprowadzą eutanazję

Czuję się upokorzona tym, iż tak wiele osób – nawet po tzw. prawej stornie – mówi o proteście kobiet, a wręcz, że rozumie emocje protestujących kobiet. Otóż jako kobieta i mama chcę powiedzieć jasno: proszę mnie nie łączyć z tym chamstwem. Proszę nie tworzyć wrażenia, iż wyuzdane, odrażające babsztyle są jakimiś moimi przywódczyniami i w choćby najmniejszym stopniu mnie reprezentują. Bo nawet sugestia, iż tak może być, jest dla mnie obraźliwa. Efektem masowych protestów, przybierających formę imprez połączonych z niewyobrażalną wręcz agresją i prymitywizmem, będą masowe zgony. COVID zbierze śmiertelne żniwo nie tylko wśród tych, którzy na niego zachorują zarażeni zwielokrotnioną transmisją, lecz także wśród ludzi cierpiących na inne choroby, którym zdemolowana epidemią służba zdrowia nie udzieli na czas pomocy. Na ulicach w proaborcyjnych marszach biorą udział nie tylko zwolennicy zabijania dzieci, ale też po prostu siewcy śmierci. Przyznam, że już dawno w polskim życiu publicznym nie było zjawiska tak niszczycielskiego i bezwzględnego. Naganiacze i organizatorzy ulicznych sabatów mają krew na rękach i jeśli politycy opozycji łudzą się, iż dzięki partii „Wypier...ć” zbiją kapitał polityczny, to srodze się zawiodą. Bo są dla tej młodej tłuszczy elementem systemu, takim samym jak PiS. Nikt ani Budki, ani Kosiniaka na rękach nosić nie będzie. Dzicz bowiem nie wyszła po to, by zmieniać Polskę, ale po to, by się zabawić. Do tej imprezy jest, rzecz jasna, mocno
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze