Ekologia nie jest lewicowa

Ekolog to naukowiec, który rozumie zjawiska przyrody. Ekologia to nauka o relacjach pomiędzy organizmami. To po prostu wiedza, a jako taka nie powinna podlegać ideologicznej ocenie. Z tej wiedzy płynie nauka, jak żyć z przyrodą, jak jej pomagać, jak ją rozumnie wykorzystywać. Nie możemy nie korzystać z przyrody, bo jesteśmy jej częścią. Oddychając, zużywamy tlen, pijemy wodę, czerpiemy różne dobra naturalne. Broniąc się przed chorobami, zabijamy drobnoustroje, insekty, a czasem nawet gryzonie. To jest nie do uniknięcia. Możemy nie jeść mięsa, ale rośliny już spożywać musimy. Tak czy inaczej mocno korzystamy z przyrody i nawet weganie wpływają swoim zachowaniem na zwierzęta, choćby jedząc ich pokarm. Nauka musi nam podpowiedzieć, jak to robić, nie krzywdząc przesadnie Bożego stworzenia. Ale ekologia ma też drugie znaczenie. To dzisiaj  ruch obrony przyrody przed… człowiekiem. Człowiek, który nierozumnie korzysta z przyrody, może ją całkowicie zdewastować. Okrada innych ludzi z tego, co Bóg dał wszystkim. Więc ten ruch może mieć swoje bardzo chrześcijańskie umocowanie. Dzisiaj kojarzy się zupełnie inaczej, wszystko za sprawą lewicowych ideologów. Po pierwsze, człowieka postawili na równi ze zwierzętami. Dlaczego z nimi, a nie na przykład z roślinami czy grzybami? To prawda, że wywodzimy się ze świata zwierząt, ale zasadniczo się od nich różnimy. Z całą pewnością rozumem, świadomością i sumieniem. Wierzący powinni dodać jeszcze: nieśmiertelną duszą. Czy więc
     
43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze