Tak minął miesiąc w Azji

Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, lecz są ważne.Wojna informacyjna USA–Chiny W cieniu pandemii i wojny handlowej USA–Chiny, administracja prezydenta Donalda Trumpa toczy walkę z chińską dezinformacją w mediach w Stanach Zjednoczonych. 22 czerwca amerykańskie władze ogłosiły, że kolejne cztery duże chińskie media będą traktowane jak przedstawicielstwa dyplomatyczne. Waszyngton ocenił, że chińska telewizja CCTV, agencja prasowa CNS oraz gazety „Dziennik Ludowy” i „The Global Times” to w istocie tuby propagandowe Komunistycznej Partii Chin. Decyzja władz USA oznacza, że te chińskie placówki medialne będą musiały przesłać amerykańskiemu Departamentowi Stanu pełne listy swoich pracowników w USA i ich nieruchomości. Może to także zmusić niektórych dziennikarzy z ChRL do opuszczenia Stanów Zjednoczonych. W lutym bieżącego roku administracja Trumpa nakazała podobne wymagania na pięć innych chińskich mediów, m.in. agencję Xinhua. Kilka tygodni później Biały Dom nałożył ograniczenie na liczbę chińskich obywateli, którzy mogą pracować w USA dla tych pięciu placówek medialnych. Wtedy w odpowiedzi na działania Trumpa Chiny wydaliły trzech dziennikarzy pracujących dla amerykańskich gazet „The New York Times”, „The Washington Post” i „The Wall Street Journal”. Istotnym krokiem w walce z chińską dezinformacją jest także nominacja przez
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze