NARODZINY NOWOCZESNEGO NARODU

Wielu neopsychoanlityków skupia się na kształtowaniu ego wokół samej możliwości sformułowania przez dziecko pojęcia „ja”. Zdolność do wypowiedzenia, a potem zrozumienia tego słowa, jest kamieniem milowym rozwoju człowieka. Czy język porozumiewania się i kod kulturowy jemu towarzyszący nie są też więc istotnym etapem rozwoju człowieka? Można oczywiście ten kod kulturowy w jakimś stopniu wypreparować, człowiek pozostanie człowiekiem, ale funkcjonować będzie inaczej. Dowodem na to, jak silna jest potrzeba przynależności narodowej, jest chyba największy pod tym względem eksperyment społeczny, jakim stało się powstanie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Tworzący to państwo obywatele przybyli z krajów o bardzo silnych narodowych tożsamościach. Nic ich nie przymuszało, by wraz z powołaniem państwa zaczęli szukać też więzi narodowych. Byli przecież od początku demokracją. A jednak samo istnienie państwa im nie wystarczyło. Między ludźmi różnych ras i kultur powstała silna więź narodowa. Co ciekawe, ta więź nie niszczyła przywiązania do starych narodów. Bogactwem Ameryki jest nie tylko dobra i ciągle jednak bardzo wolna gospodarka, ich bogactwem jest też niezwykła umiejętność absorpcji różnych tożsamości, a także tworzenie w oparciu o stare kultury zupełnie nowej jakości. Zamiast przeciwstawiać się tej naturalnej tendencji człowieka, zaprzęgnięto ją do pracy na rzecz całej społeczności. Czy żołnierz amerykański w czasie II wojny światowej gorzej walczył niż angielski czy
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze