Jak hetman w ornacie zatrzymał bolszewicką szarańczę

„Nie martwcie się. Bóg i Matka Boska Częstochowska, Królowa Korony Polskiej, nie opuści nas i ześle nam człowieka, jak ksiądz Kordecki, jak Joanna d’Arc we Francji. Człowiek ten stanie na czele armii, doda odwagi i nastąpi zwycięstwo. Bliskim jest ten dzień. Nie minie dzień 15 sierpnia, dzień Matki Boskiej Zielnej, a wróg będzie pobity” – mówił proroczo ksiądz Ignacy Skorupka w dniu swoich 27. urodzin oraz imienin Ignacego 31 lipca 1920 roku. Cenzura PRL zakazywała publikacji o księdzu Skorupce „ze względu na skojarzenia religijne niezgodne z duchem ustroju”. W tym roku minie 100. rocznica jego bohaterskiej śmierci. W chwilę po tym, jak zginął, bolszewicy obrabowali go z krzyża, butów i zegarka. A zaraz potem zaczęła się ich klęska. „Chwila śmierci ks. Skorupki jest punktem zwrotnym w bitwie pod Ossowem w dziejach wojny 1920 r. Do tej chwili Polacy uciekali przed bolszewikami, odtąd uciekali bolszewicy przed Polakami. Nie dla innych przyczyn, ale dlatego właśnie cały naród czci ks. Skorupkę, jako bohatera narodowego” – pisał kardynał Aleksander Kakowski, prymas Polski. Czy w 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej wróci sprawa jego beatyfikacji? W każdym razie odprawiane są msze w tej intencji, także z udziałem hierarchów. „Był on kapłanem niewygodnym, walczył z bolszewikami, dlatego w czasie komuny nie było o nim głośno. Ksiądz Ignacy wraz z księdzem Popiełuszką spinają dwiema klamrami czas prześladowania Kościoła w XX wieku przez komunę” – mówił po jednej z nich
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze