Niemcy: atakują nas, nie rozliczyli siebie ...

Czy dlatego pouczają nas, by odwrócić uwagę od siebie? Chodzi o Niemców. Nowa wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Katarina Barley ze współrządzącej lewicowej SPD zabrała głos w ostatniej debacie na temat Polski. Stwierdziła m.in., że polski rząd... działa jak komuniści. Tę samą tezę zawarła w rozmowie z „Sueddeutsche Zeitung”.

Rozumiem nerwowość pani eksminister sprawiedliwości RFN (córki niemieckiej lekarki i brytyjskiego dziennikarza), bo mam przed sobą dane dotyczące poparcia partii politycznych przygotowane przez sześć niemieckich sondażowni w grudniu 2019 roku. Tylko w jednym z nich SPD jest na miejscu trzecim (już od dawna za CDU-CSU i Zielonymi), we wszystkich pozostałych jest bądź na równi z eurosceptyczną i niechętną emigrantom Alternatywą dla Niemiec, bądź – w większości – nawet za nią. Zawód związany z faktem, że partia Frau Barley nie tylko nie jest już „nr 1” na niemieckiej scenie politycznej, jak jeszcze kilkanaście lat temu, ani „nr 2”, jak przez ostatnie blisko półtorej dekady, lecz także nawet już nie łapie się na podium – musi być szokiem egzystencjalnym dla niemieckich socjalistów. Stąd reagują jak reagują. Jednak myślę, że nie chodzi tylko o to. Mam wrażenie, że niemiecka klasa polityczna, w tym SPD, która od czasów kierowania nią przez kanclerza Gerharda Schroedera – pierwszego kanclerza NRF/RFN, który nie pamiętał już II wojny światowej – nie ma już poczucia „Deutsche Schuld”, czyli „niemieckiej winy”, „niemieckiego długu”. Co więcej, Niemcy chcą wyprzeć haniebną przeszłość z okresu już po II wojnie światowej, gdy zbrodniarze z III Rzeszy byli zatrudniani na państwowych etatach, często na kluczowych stanowiskach.

Niedawno, po kilkuletnich badaniach, historyk Martin Hoelzel ujawnił, że czterech pierwszych szefów Krajowego Urzędu Kryminalnego – Landeskriminalamt (LKA) – w najludniejszym niemieckim landzie, czyli Nadrenii-Westfalii, a więc ludzi kierujących strukturą ścigającą przestępców przez...
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: