Napoleon, sąsiad Raskolnikowa. Była zbrodnia, będzie kara?

Ledwo żywy, przemarznięty mężczyzna w dojrzałym wieku, w nurcie jednego z przecinających Wenecję Północy kanałów. Wezwanie, które dostały służby, początkowo nie wzbudziło większych emocji. Ot, pewnie kolejny pijak stoczył się z brzegu do wody. Ale tym razem ratownicy i policja przeżyli szok. Mężczyzna miał przy sobie plecak. A w plecaku dwie odrąbane kobiece ręce. I do tego pistolet. Szybko okazało się, że to nie jakiś anonimowy mieszkaniec Sankt Petersburga, lecz postać znana i szanowana. Rosyjski Napoleon. Jeden z liderów ruchu rekonstrukcji historycznych w Rosji. Znany w Sankt Petersburgu historyk, wykładowca tamtejszego uniwersytetu. Niezwykle ceniony we Francji. Zaledwie kilka godzin zajęło ustalenie, że 63-letni Oleg Sokołow zamordował 24-letnią Anastazję Jeszczenko. To fragmenty jej ciała znajdowały się w plecaku mężczyzny. Do zatrzymania doszło 9 listopada 2019 roku, nad kanałem (rzeczką) Mojką. Precyzyjniej, w rzece, bo tam zauważono ledwo przytomnego mężczyznę.Zastrzelił i poćwiartował Po zidentyfikowaniu Sokołowa policja i śledczy natychmiast sprawdzili jego mieszkanie, nie tak wcale odległe od mostu, przy którym został znaleziony. W mieszkaniu znaleziono część zwłok kobiety. Przyjęto, że tej samej, której ręce Sokołow próbował utopić w rzece. Ale nie wszystkie części. Niektórych zabójca zdążył się już pozbyć. Była przede wszystkim głowa – która dała odpowiedź na pytanie, kim była ofiara. Sokołowa zatrzymano ponad dobę po
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze