Dziękujemy Ci za życie

Niewielu polskich dowódców partyzanckich ostatniej wojny może wykazać się podobnymi osiągnięciami co porucznik Adolf Pilch „Góra” „Dolina”, cichociemny, komendant Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego AK, żołnierz Powstania Warszawskiego. Stoczył ponad 200 bitew i potyczek z Niemcami i Sowietami – o niewielu z nich można powiedzieć, że były przegrane.

Porucznik Pilch dokonał rzeczy wydawać by się mogło niemożliwej – w sytuacji potwornego zagrożenia odbudował rozbity przez bolszewików oddział partyzancki, który w szczytowym okresie liczył prawie 900 żołnierzy. Na jego terenie działania – w powiecie stołpeckim, najdalej na wschód wysuniętym w województwie nowogródzkim, w Puszczy Nalibockiej – dużo groźniejszym wrogiem od Niemców była partyzantka sowiecka. Od początku grudnia 1943 roku do czerwca 1944 roku prowadził z bolszewikami niemal regularną zwycięską wojnę. Uratował od zagłady wiele polskich kresowych wiosek, wiele ludzkich istnień. Jego oddział okazał się niezłomny mimo przeważających sił sowieckich.
Latem 1944 roku por. Adolf Pilch „Góra” przeprowadził swój oddział z Puszczy Nalibockiej do Puszczy Kampinoskiej, aby wesprzeć walczących powstańców warszawskich, ale też by uniknąć starcia z nadciągającymi od wschodu frontowymi oddziałami Armii Czerwonej. Dzięki temu niezwykłemu rajdowi jego żołnierze zostali uratowani od niechybnej śmierci z rąk czerwonoarmistów. Wraz z oddziałem „Góry” do centralnej Polski przedostało się też wielu Polaków, mieszkańców kresowych wiosek, zagrożonych aresztowaniami, łagrami, wywózką na Syberię. 

Oficer bardzo pragmatyczny
Szczęśliwie por. Pilch nie podzielił losu wielu polskich bohaterów, nie został zamordowany, nie został wrzucony do dołów śmierci – wyjechał za granicę, mieszkał po wojnie w Anglii w Londynie. W tym roku będziemy obchodzili 20. rocznicę jego śmierci. Niemniej został skazany przez komunistów na infamię, a jeżeli o nim wspominano, to jak o „...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: