Szukając źródeł lekarskiej moralności

Nie ma, i to od dawna, jednej bioetyki czy etyki medycyny. I właśnie dlatego warto wracać do tekstów źródłowych, choćby do przysięgi Hipokratesa, ale nie tylko. Różnice między bioetykami nie dotyczą tylko kwestii praktycznych: aborcji, eutanazji czy samobójstwa, lecz także głębszych sfer: rozumienia fundamentów moralności, człowieka i człowieczeństwa, relacji człowieka do świata, natury i jej poznawalności czy wreszcie podejścia do rozmaitych systemów religijnych. Wszystko to razem prowadzi do całkowitego – o czym pisze H. Tristram Engelhardt Jr. – „upadku konsensusu” w dziedzinie bioetyki. Nie istnieją ani wspólny język, ani wspólne założenia tej dziedziny wiedzy, a filozofowie, a niekiedy filozofujący lekarze, różnią się w każdej niemal kwestii. Co zrobić w takiej sytuacji? Jak spróbować odbudować choćby lokalną wspólnotę przekonań? Co zrobić, by szukać wspólnych nam wszystkich elementów etyki zawodu lekarskiego czy bioetyki? Wydaje się, że optymalnym rozwiązaniem pozostaje powrót do korzeni, do pierwszych wieków rozwoju nie tylko medycyny, lecz także ściśle z nią powiązanej moralności, czyli do Grecji. Jest to tym bardziej oczywiste, że grecka medycyna – na co zwraca uwagę Werner Jaeger [niemiecki filolog klasyczny, autor słynnego dzieła „Paideia” – przyp. red.] – była nie tylko wiedzą, nie tylko sztuką, lecz także paideią, metodą wychowania cnotliwego człowieka i  w ówczesnej swojej postaci „wzniosła się ona po raz pierwszy ponad poziom zwykłego
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze