Polski zabijaka z Pensylwanii kandydatem na ołtarze

Syn małżeństwa polskich górników-emigrantów został przywódcą młodzieżowego gangu w miasteczku Shenandoah w Pensylwanii w Ameryce. Gdy młody chuligan postanowił, że będzie jezuitą, wielu nie mogło uwierzyć w jego przemianę. Nie stracił jednego – odwagi. Niebawem odpowiedział na apel papieża Piusa XI i podjął się misji niesłychanie ryzykownej – przedostania się pod zmienionym nazwiskiem do Związku Sowieckiego i głoszenia Boga w konspiracji. Do łagru trafił jako szpieg. W 1947 roku oficjalnie uznany został za zmarłego. A w 1963 roku, po 23 latach w niewoli, Związek Sowiecki wydał go Ameryce w zamian za schwytanego w USA sowieckiego szpiega. Dziś Sługa Boży ojciec Walter Ciszek jest kandydatem na ołtarze. O 15.45 u redaktora naczelnego czasopisma „America”, ojca Thurstona N. Davisa SJ, zadzwonił telefon. Był 11 października 1963 roku. W słuchawce odezwał się dawny prowincjał jezuitów, ojciec McMahon. „Życzył sobie, by »America« opublikowała sensacyjną wiadomość o »historii stulecia«. I naprawdę była to historia stulecia” – wspominał ksiądz Davis.„Zmarły” powraca po 23 latach Oto dowiedział się, że za 15 minut amerykański Departament Stanu poda prasie niezwykłą wiadomość. Dojdzie do wymiany „agentów” między Waszyngtonem a Moskwą. W zamian za dwóch tajniaków sowieckich, których ujęto w Stanach Zjednoczonych, Związek Sowiecki uwolni dwóch obywateli amerykańskich. Jednym z nich jest oficjalnie uznany za zmarłego w 1947 roku jezuita ojciec Walter
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze