Szwedzko-chińska konfrontacja

W ostatnich tygodniach doszło do ostrego konfliktu dyplomatycznego między Chinami i Szwecją. Sprawa dotyczyła wyrzucenia chińskich obywateli z hotelu w Szwecji i żartów z Chińczyków w szwedzkiej telewizji, które nie spodobały się władzom ChRL. Napięcie na linii Pekin–Sztokholm zaczęło się jednak już dużo wcześniej od porwania i uwięzienia szwedzkich obywateli przez chińską bezpiekę oraz prób ograniczenia działalności szwedzkiego dziennikarza. Wszystko wyglądało na błahe nieporozumienie. We wrześniu tego roku chińska rodzina Zengów przybyła w nocy do jednego z hoteli w Sztokholmie. Mieli zarezerwowany nocleg od następnego dnia i poinformowali obsługę hotelu, że tej nocy prześpią się w holu. Pracownicy odpowiedzieli, że jest to niemożliwe, ale rodzina nadal obstawała przy swoim. W końcu wezwano policję, a jej interwencja została zarejestrowana na nagraniu. Na filmiku widać m.in. syna państwa Zeng prowadzonego przez dwóch funkcjonariuszy i krzyczącego głośno: „To morderstwo! Patrzcie, jesteśmy tu, a ludzie są chorzy”. Na nagraniu można zobaczyć też, jak ojciec leży na chodniku, a reszta rodziny lamentuje. Głos w sprawie zabrała Ambasada ChRL w Szwecji, wydając dwa oświadczenia. W pierwszym ostrzegła Chińczyków, że podróże do Szwecji są niebezpieczene, bo grożą kradzieżą, rabunkiem i złym traktowaniem ze strony lokalnej policji. W drugim placówka informuje, iż Pekin jest rozgniewany całym zajściem w hotelu i że funkcjonariusze szwedzkiej policji naruszyli
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze