Alternatywny Oktoberfest

Dodano: 01/10/2018 - Numer 10 (151)/2018

Od zamieszek w Chemnitz eksperci prześcigają się w analizach źródeł niechęci do imigrantów na wschodzie Niemiec, zapominając, że program zdecydowanie antyimigranckiej Alternatywy dla Niemiec (AfD) regularnie zyskuje w sondażach w skali całego kraju. Jak poinformowało 21 września ARD, Alternatywni mogą dziś liczyć na 18 proc. poparcia – to o jeden punkt procentowy więcej niż SPD, czerwony koalicjant CDU/CSU. Tym samym AfD wyrasta na drugą siłę polityczną w Niemczech, od partii Angeli Merkel dzieli ją już tylko 10 punktów procentowych. Ostry policzek. Wyniki AfD ucieszyły Aleksandra Gaulanda, zaalarmowały zaś Berlin i Brukselę. Po Chemnitz można było z góry założyć, że kolejne wstrząsy są nieuniknione, ruchy oddolne domagają się zmian, i to wcale nie kosmetycznych. Jednak wstrząsy przestały być domeną dołów. Oliwy do ognia dodali sami politycy koalicji. I to dwukrotnie. Najpierw dymisjonując niezgadzającego się z Angelą Merkel co do istoty wydarzeń w Chemnitz szefa niemieckiego kontrwywiadu, Hansa-Georga Maassena, a następnie nominując go na stanowisko sekretarza stanu w dowodzonym przez Horsta Seehofera Ministerstwie Spraw Wewnętrznych.Tarcia wschód–zachód to nie wszystko Sytuacja z nową mocą podzieliła społeczeństwo i samych koalicjantów. Pogłoski o możliwym rozpadzie koalicji rządowej są obecne od lewa do prawa. Nazajutrz po ogłoszeniu wyników ostatnich sondaży, wiceszef CDU i zarazem premier Hesji Volker Bouffier w wywiadzie dla portalu
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze